poniedziałek, 6 stycznia 2014

Miętowe cukierki...

Gdy pierwszy raz zatańczyła z nim wiedziała, że to ten, że to chłopak jej marzeń. Albo on albo nikt. Była w nim zakochana i chyba bez wzajemności ;c Gdy przy piosence Jack pierwszy raz wyznał jej co do niej czuje, jej szczęście nie miało granic. Potem ten długi spacer przez ośnieżony parki ten namiętny pocałunek. W jego objęciu czuła się tak bezpieczna ... Była szczęśliwa. Tamtego wieczoru przysięgali sobie, że ich znakiem rozpoznawczym będzie miętowy cukierek, że do puki w ustach Rose i Jack'a będą cukierki, to znaczy że się kochają. Od tamtej pory taka na pozór dziecinna przysięga stała się ich podporą. Pewnego dnia Rose zachorowała. Jej choroba była na tyle skomplikowana, że nie obeszło się bez szpitala. Spędziła w nim ponad miesiąc. Gdy wróciła do domu,pierwsze co udała się na dyskotekę, oczywiście z miętowym cukierkiem w ustach. Weszła na salę i od razu zauważyła Jack'a. Stał on z dziewczyną, a w ustach nie miał cukierka .. Gdy zauważył Rose, podszedł do niej z tą nieznajomą dziewczyną .
- Cześć! To Katrina, najfajniejsza dziewczyna pod słońcem.
Rose nie mogła uwierzyć. To już nie ona jest tą "Naj". Wyciągnęła z kieszeni paczkę miętowych cukierków.
- Może się poczęstujecie?- spytała nieśmiało. 
Katrina poczęstowała się, Jack jednak nie, powiedział tylko:
- Ja dziękuję . Nie znoszę miętowych cukierków od jakiegoś czasu . 
- Słyszałam, że przepadałeś za tymi cukierkami. - powiedziała Katrina
- To było dawno. A dla mnie przeszłość się nie liczy. Objął czule Katrinę i odeszli równym krokiem. 
Rose została sama, nie mogła uwierzyć w to co się stało, jednak pamiętała co powiedziała tańcząc z nim pierwszy raz " Albo on, albo nikt". Zrozpaczona wróciła do domu, odkręciła gaz. Gdy wrócili jej rodzice, leżała na podłodze martwa. A wokoło niej rozsypana była garść miętowych cukierków. 

Doradźcie mi kochani czy mam założyć tumblra i dawać takie smutne obrazki i wgl .. Nie wiem czy ktoś wgl by na niego wchodził więc pytam was o rade <3 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz